Uzależnienie – co to właściwie znaczy?

Słowo „uzależnienie” często kojarzy się z brakiem silnej woli czy słabością charakteru. Tymczasem z perspektywy psychologii i medycyny uzależnienie to choroba, która wpływa na sposób myślenia, odczuwania i podejmowania decyzji.


Najprościej mówiąc, uzależnienie to stan, w którym dana osoba traci kontrolę nad swoim zachowaniem, mimo że widzi jego negatywne skutki. Coś, co na początku było przyjemne i często pomocne w regulacji emocji, zaczyna stopniowo przejmować coraz większą część życia.


Specjaliści opisują uzależnienie jako połączenie trzech elementów:

przymusu – silnej potrzeby sięgnięcia po substancję lub wykonania czynności,

utraty kontroli – trudności w ograniczeniu lub przerwaniu zachowania,

kontynuowania mimo szkód – robienia tego dalej, mimo problemów zdrowotnych, rodzinnych, zawodowych czy finansowych.


Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-11 (opracowanej przez Światową Organizację Zdrowia, WHO), uzależnienie należy do zaburzeń związanych z używaniem substancji lub zachowaniami nałogowymi. Pełna remisja to całkowity brak objawów po okresie 12 miesięcy. Jeśli nie ma objawów nie ma choroby. Jest uzależnienie w wywiadzie. Era ,,przewlekłej, nieuleczalnej choroby” bezpowrotnie minęła.

Uzależnienie od alkoholu to więcej niż „codzienne picie”

Alkohol jest jedną z najczęściej używanych substancji psychoaktywnych. W wielu kulturach towarzyszy spotkaniom, świętom czy odpoczynkowi. Z ogólnopolskiego badania przeprowadzonego w 2020 roku wynika, że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie ponad 80% respondentów spożywało przynajmniej jeden rodzaj alkoholu, natomiast abstynencję w tym okresie deklarowało 19,2% badanych. Dlatego granica między „normalnym piciem” a uzależnieniem bywa trudna do zauważenia, zarówno dla osoby pijącej, jak i jej otoczenia.

W praktyce często wygląda to tak: ktoś obiecuje sobie, że wypije tylko jeden kieliszek lub jedno piwo, a kończy na kilku. Zaczyna ukrywać ilość wypijanego alkoholu, usprawiedliwia się, bagatelizuje problem. Stopniowo alkohol przestaje być dodatkiem do życia, a zaczyna je organizować.


Dlaczego uzależnienie się rozwija?

Uzależnienie nie ma jednej przyczyny. To efekt działania wielu czynników:

biologicznych – np. wpływu alkoholu na mózg,

psychologicznych – np. sposobu radzenia sobie ze stresem, emocjami, traumą,

społecznych – np. środowiska, norm kulturowych, dostępności alkoholu.


Badania neurobiologiczne pokazują, że alkohol wpływa na układ nagrody w mózgu. Początkowo daje uczucie ulgi, przyjemności, rozluźnienia. Z czasem mózg „uczy się”, że alkohol jest szybkim sposobem na poprawę samopoczucia.. W miarę rozwoju uzależnienia, alkohol zaczyna być spożywany nie tylko dla przyjemności, ale również w celu uniknięcia nieprzyjemnych objawów zespołu abstynencyjnego (np. drżenie rąk, nudności, bezsenność).

Dlatego uzależnienie nie jest kwestią braku charakteru, to efekt zmian w funkcjonowaniu mózgu i psychiki.


Uzależnienie dotyka nie tylko jednej osoby

Ważne jest też to, że uzależnienie od alkoholu rzadko dotyczy tylko osoby pijącej. Wpływa na rodzinę, partnerów, dzieci, przyjaciół, współpracowników. Często to właśnie bliscy jako pierwsi zauważają, że coś zaczyna wymykać się spod kontroli.


Jednocześnie wiele osób przez długi czas nie szuka pomocy z powodu wstydu, lęku, przekonania, że „jeszcze nie jest tak źle”. Tymczasem im wcześniej pojawi się wsparcie, tym większa szansa na zmianę.


Nadzieja i realna pomoc

Uzależnienie jest chorobą, ale jest też chorobą, którą można leczyć. Psychoterapia, wsparcie specjalistów, grupy samopomocowe oraz zrozumienie ze strony otoczenia mogą realnie zmienić życie.


Wiedza jest pierwszym krokiem. Im lepiej rozumiemy, czym jest uzależnienie, tym łatwiej dostrzec problem u siebie lub u innych i sięgnąć po pomoc bez poczucia winy.




autorka: Wiktoria Omiecińska

This will close in 0 seconds