Stygmatyzacja przeciętności – czy każdy musi osiągnąć sukces przed 25 rokiem życia?
Każdy z nas chce być wyjątkowy, chcemy jak najszybciej w życiu osiągnąć sukces, który coraz częściej definiowany jest jako bycie bogatym w młodym wieku, posiadanie własnej nieruchomości, samochodu, dobrze płatnej pracy, noszenie ubrań i dodatków ze znanych, drogich marek, korzystanie z luksusowych kosmetyków, liczne podróże, a najlepiej te w odległe, popularne destynacje. Pochylmy się nad tym, jak media społecznościowe, obecne w nich trendy, przekonania kulturowe wpłynęły na naszą psychikę oraz społeczeństwo tworząc przekonanie o stygmatyzacji bycia przeciętnym.
Jak powstał trend osiągania jak najwięcej w młodym wieku?
Rozwój technologii i globalizacja zwiększyły dostęp do wiedzy, dostęp do zagranicznych kanałów, gdzie ludzie dzielą się swoimi wersjami życia, swoją codziennością, swoimi sukcesami, pięknymi chwilami, w których są szczęśliwi. Widząc to, sami chcemy dążyć do podobnych wzorców sukcesu oraz szczęścia. Zwiększająca się rola mediów społecznościowych w naszym życiu sprawia, że porównywanie się z innymi (którzy często prezentują idealną wersję własnej codzienności) stało się już częścią naszego życia, jego naturalnym elementem. Bo kto z nas nie złapał się na tym, że po zobaczeniu estetycznego filmu pomyślał „ja też chcę tak żyć”.
Vlogi, filmy, wyrywki, zdjęcia z życia promujące produktywność, pracę bez przerwy, pobudki o 5 rano i kładzenie się spać po północy, codzienne wizyty na siłowni, zielone zdrowe posiłki, które codziennie przygotowywane są w czystej, białej kuchni, matcha latte w szklanym kubku. To obraz popularyzowanej codzienności, którym jesteśmy zalewani z każdej strony po wpisaniu krótkiego hasła „mój produktywny dzień”. Bo przecież, jeśli nasz dzień zacznie się o 10, a nie o 5:30 to już z góry przekreśla jego produktywność. Właśnie te elementy budują coraz silniejszą hustle culture, kulturę wysiłku – przez to czujemy, że musimy przepracowywać się, popadać w pracoholizm, zaniedbywać swoje potrzeby relaksu i odpoczynku tylko po to, aby jak najszybciej, za wszelką ocenę osiągnąć sukces. Tylko właściwie jaki? I za jaką cenę? Dodatkową presję nakłada nam środowisko pracy, edukacji i rówieśnicy, żyjący w podobnych przeświadczeniach.
Do czego to doprowadzi? Konsekwencje psychologiczne.
Rozwijający się w nas perfekcjonizm prowadzi do ciągłego niezadowolenia z każdej podjętej przez nas decyzji, czy wykonanej czynności. Nawet jeśli coś osiągniemy, zawsze umniejszamy sobie na rzecz tego, że przecież mogło być jeszcze lepiej, mogłam dać z siebie jeszcze więcej. To z kolei prowadzi do budowania się w nas syndromu oszusta, gdzie przekonujemy samych siebie, że właśnie mimo tych osiągnięć dalej jesteśmy zbyt mało pracowici, dalej zbyt mało produktywni i po prostu przez to nie zasługujemy na sukces, a co za tym idzie na szczęście. Życie w takim przeświadczeniu sprawia, że szybciej wypalamy się zawodowo i emocjonalnie, bo dążenie do bycia najlepszym w każdej dziedzinie doprowadzi jedynie do chronicznego stresu, niezadowolenia z pracy, przemęczenia, a co za tym idzie wypalenia zawodowego, często nawet w tak młodym wieku, jak 20-25 lat. Przewlekły stres, niezadowolenie, zmęczenie, zła higiena snu i brak odpoczynku narażają nas na zachorowania na poważne choroby psychiczne jak depresja, stany lękowe, a nawet myśli samobójcze spowodowane odczuwaniem ciągłej presji. Czy to nie pozostawia w nas pytania – czy warto?
Społeczne konsekwencje dążenia do wyjątkowości
Dehumanizacja przeciętności brzmi abstrakcyjnie, ale nierzadko można spotkać się ze zjawiskiem, że osoby, które nie wyróżniają się sukcesami na tle swojej grupy rówieśniczej, są postrzegane jako „gorsze”, co prowadzi do ich stygmatyzacji i marginalizacji. Wzrasta też znaczenie konkurencyjności, a w odstawkę idzie pojęcie współpracy, bo w czasach promowania indywidualnego sukcesu praca zespołowa nie wydaje się zbyt atrakcyjna. Skutkiem takiego „wyścigu szczurów” są jedynie konflikty w środowisku pracy, na uczelni, czy w życiu prywatnym. Możemy zauważyć też coraz bardziej pogłębiające się różnice między osobami „wyjątkowymi” a tymi, którzy prowadzą bardziej tradycyjny tryb życia, zachodzi tu zjawisko fragmentacji społeczeństwa, które jedynie wzmacnia stygmatyzację oraz wykluczenie.
Jak kultura pracy wpływa na postrzeganie przeciętności?
Wyżej już wspomniana hustle culture, praca z licznymi nadgodzinami popularyzuję ideę, że sukces można osiągnąć jedynie nieustanną pracą, a każda forma odpoczynku, zadbania o siebie jest marnowaniem czasu i prokrastynacją. W licznych korporacjach i firmach oczekiwanie od pracowników maksymalnego zaangażowania, wyróżniania się, innowacyjności, zostawania po godzinach pracy i wykonywania zajęć dodatkowych, które wykraczają poza ich obowiązki, a często są niewynagradzane, również stało się porządkiem dziennym. Buduje to jedynie poczucie konkurencyjności, wewnętrznego współzawodnictwa i zagrożenia u pracowników, którzy popadają w pracoholizm, stając się ofiarami kultu pracy oraz dążenia do osiągania jak najlepszych wyników.
Rola mediów społecznościowych w wzmacnianiu tego trendu.
W mediach społecznościowych kreowane są fałszywe, wyidealizowane standardy, które promują życie pełne sukcesów, podróży, rozwoju, co tworzy nieosiągalne oczekiwania. Jednocześnie dzieląc się każdym swoim „sukcesem”, sprawiamy, że jest on ekstremalnie widoczny i publicznie dostępny, co napędza lawinę wzajemnego porównywania się. Nie pomagają również algorytmy, które wzmacniają wyjątkowość, promując jedynie najbardziej popularne, wyraziste, najczęściej komentowane i „klikane” treści, co marginalizuje przeciętność, „zwykłe” życie oraz sprawia, że nasze sukcesy nie wydają nam się już aż tak atrakcyjne, na tle tego, co mają inni.
Podsumowując - jak temu zaradzić?
Strategii radzenia sobie z hustle culture, kulturą wyjątkowości, pracoholizmu jest kilka. Możemy zacząć np. od promowania zdrowej samooceny oraz akceptacji poprzez rozwijanie metod wsparcia mentalnego, skupiających się na docenianiu przeciętności, docenianiu tego, co mamy oraz racjonalizacji faktu, że pracoholizm nie jest jedynym sposobem na dobre oraz szczęśliwe życie. Kolejną pomocną strategią może być zmiana narracji w mediach społecznościowych, możemy wybierać kontent i osoby, które nie będą promować chorej, zaburzonej produktywności i kultury pracy, a możemy również całkowicie odciąć się od mediów społecznościowych na pewien czas, aby zanurzyć się w chwili refleksji oraz docenić rzeczywistość, w jakiej żyjemy. Poszukajmy również balansu pomiędzy pracą, wolontariatem, aktywnościami, a życiem prywatnym – równowaga jest kluczowym elementem na drodze do osiągnięcia dobrostanu psychicznego, zdrowia, satysfakcji życiowej oraz zmniejszenia poczucia stresu.
ŹRÓDŁA:
1. Artykuł o wpływie mediów społecznościowych na presję sukcesu w młodym wieku (Harvard Business Review)
2. Joanna Pietrzak, kwiecień 2023, „Sądzisz, że inni są lepsi i zaraz się zorientują, że nic nie umiesz? To syndrom oszusta. Jak sobie z nim radzić?”
3. Jason Saltzman, The Pros And Cons Of Hustle Culture: How To Work Hard Without Burning Out
4. Artis Rozentals, The Hustle Culture Has No Future—Enter The Break Culture
5. The Guardian, Burnout is not a disease, but a symptom of an unhealthy work culture
6. Ted Talks, Allison Graham, How social media makes us unsocial





