O buncie, wstydzie i tożsamości
Dlaczego nastolatek nie chce chodzić na widzenia do ojca, a jak był mniejszy to chciał?
Gdy na świat przychodzi dziecko, rodzice są dla niego całym światem. Dbają, aby było najedzone, bezpieczne, czyste, aby było mu ciepło. Rodzice wspierają też jego rozwój - czytają książki, kupują zabawki, posyłają do szkoły. Rodzic jest dla dziecka drogowskazem, który uczy rozpoznawać dobro i zło, pokazuje jak radzić sobie z problemami, opatruje rozbite kolano i ociera łzy. Ponieważ dzieci wszystkiego muszą się nauczyć, rodzice są w jego oczach superbohaterami, bo mają odpowiedź na każde pytanie i potrafią znaleźć rozwiązanie w każdym wypadku. Nawet w sytuacji, kiedy jeden z rodziców trafia do więzienia, dla dziecka nadal jest to osoba, na której polega, którą kocha i która wie, co dla niego dobre.

Co się zmienia, kiedy dziecko staje się nastolatkiem?
Człowiek przechodzi różne okresy rozwoju w ciągu swojego życia. Po niemowlęctwie i dzieciństwie wkracza w okres dorastania, który można podzielić na dwa etapy: wczesny (10/12-14/15 rż) oraz późny (16/17-18/20). Najważniejszym elementem procesu dorastania jest kształtowanie się tożsamości - młoda osoba próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie “kim jestem?”, aby móc później wkroczyć w dorosłość. Proces ten toczy się w kilku sferach (biologicznej, psychicznej i społecznej) i przebiega bardzo intensywnie, dlatego może być odczuwany jako trudny i przełomowy. Głównymi zadaniami tego etapu są:
- dojrzewanie intelektualne, emocjonalne i społeczne;
- budowanie własnej filozofii życia;
- poszukiwanie osobistej i społecznej autonomii;
- poszukiwanie tożsamości płciowej;
- poszukiwanie tożsamości grupowej i osobistej;
- akceptacja „zmieniającego się siebie”.

Z czego wynika młodzieńczy bunt?
W czasie dorastania zmienia się sposób myślenia nastolatka - łatwiej mu posługiwać się abstrakcyjnymi pojęciami (np. miłość, sprawiedliwość, moralność), a także przyjmować różne punkty widzenia. Pozwala to inaczej spojrzeć na otaczający go świat i kreatywnie rozwiązywać problemy. Jednocześnie umiejętności te prowadzą do zauważenia, że rzeczywistość nie jest taka, jak się wydawało - autorytety mogą się mylić, dorośli (w tym rodzice) łamią zasady, których uczą dzieci, a miłość nie jest idealna.
W sferze emocjonalnej również zachodzi wiele zmian. Nastolatki reagują na różne sytuacje o wiele silniej niż dorośli, ich uczucia są chwiejne i mogą szybko ulegać zmianie. Często przeceniają znaczenie wydarzeń, a w połączeniu z gwałtownymi emocjami może to powodować wybuchy i zachowania, które nastolatkowi trudno kontrolować.
Społecznie dużą rolę zaczynają odgrywać rówieśnicy. Młodzież poszukuje akceptacji w grupie, z którą dzieli system wartości, czy styl życia. Spędza ze znajomymi wiele czasu, wypróbowując w ten sposób różne role społeczne, tworzą się pierwsze związki, trwa nauka rozwiązywania konfliktów w środowisku innym niż dom. Naturalnym jest, że nastolatek chce spędzać z rówieśnikami więcej czasu, co nie zawsze podoba się rodzicom.
To wszystko razem wywołuje bunt. Młodzi ludzie próbują sprzeciwiać się rodzicom i nauczycielom, otwarcie wyrażają swoje niezadowolenie z pewnych zasad, które postrzegają jako ograniczające lub niezgodne z ich idealistycznymi oczekiwaniami. Jest to jednak bardzo istotne dla rozwoju - w ten sposób nastolatek poznaje siebie i oddziela się od rodziców, aby stać się samodzielną jednostką. Pozwolenie nastolatkowi na większą swobodę (z zachowaniem ustalonych z nim granic!) może pomóc w kształtowaniu pozytywnego obrazu siebie oraz podnieść samoocenę.
Dlaczego nastolatek nie chce chodzić na widzenia?
Kształtowanie tożsamości wymaga od nastolatka przyjrzenia się nie tylko sobie, ale i swojej rodzinie oraz światu. Gdy jeden z rodziców jest w więzieniu, jego autorytet w głowie nastolatka w pewien sposób upada. Mogą pojawić się takie myśli, jak:
“Czy mój rodzic jest zły?”
“Jeśli mój rodzic jest przestępcą, to znaczy że ja jestem zły/zostanę przestępcą?”
“Rodzice uczą mnie, jak postępować dobrze, a sami tego nie robią”
“Co pomyślą o mnie znajomi? Czy przestaną mnie lubić”
Takie myśli mogą wywoływać lęk, złość, żal czy wstyd. Nastolatek może się wstydzić, że jego rodzic siedzi w więzieniu, ponieważ odnosi tą sytuację do siebie - tego jaki jest i jak postrzegają go inni. Może sprawiać tym przykrość rodzicom, lecz nie zawsze robi to świadomie - jego odczucia w tej sytuacji są dużo silniejsze niż dorosłych, mogą szybko przechodzić z jednych w drugie, przez co są kłopotliwe i trudne do poradzenia sobie z nimi. Mogą prowadzić do wybuchowych reakcji i silnego sprzeciwu przed chodzeniem na widzenia, co może być przejawem zarówno buntu, jak i unikania konfrontacji z niewygodnymi myślami.

Co można zrobić?
Przede wszystkim - nie naciskać. Pozostawienie przestrzeni na podjęcie decyzji może pokazać nastolatkowi, że szanujemy jego odczucia i traktujemy go na poważnie. Można zachęcić do rozmowy - zapytać, co czuje, a jeśli się otworzy wyjaśnić, że to od niego zależy, kim będzie a rodzic-przestępca nie równa się dziecko-przestępca. W rozmowie również należy dać przestrzeń, nie oceniać, słuchać. Taka otwarta postawa sprzyja budowaniu bliskości i wzmacnia relację.
Bardzo ważne jest też unikanie hipokryzji, zarówno w mowie jak i w czynie, ponieważ młodzież jest na nią bardzo wyczulona. Dobrze jest, aby rodzic, który popełnił przestępstwo otwarcie przyznawał się do błędu - to może pomóc zbudować zaufanie. Podobnie zainteresowanie tym, co się u niego dzieje (nie tylko w szkole), jakie ma zainteresowania i marzenia może zachęcić nastolatka do utrzymywania kontaktu z rodzicem.
AUTOR
Natalia Karczewska
Sekcja Wsparcia Rozwoju Osobistego





